niedziela, 28 czerwca 2009

Kiss The Anus Of A Black Cat - An Interlude To The Outermost

last.fm
Year: 2007
Label: (K-RAA-K)³
Tracklist:
1
Prelude ("The World Is In Fear Again And It Has All Been Manufactured") (2:31)
2
The Firesky (5:14)
3
A Scatterbrain Sings Of Christians And The Ghoul Bares Teeth (6:29)
4
The Cranes Are Scared Of Sunwords (3:19)
5
Salt (5:44)
6
You Will Reap A Whirlwind (9:07)
7
Beyond The Tanarian Hills (9:16)
8
Cornflowers For Our Brothers (5:41)
9
All Movements Are Targets In The Minds Of Tigers (3:52)

Wbrew pozorom żaden grind. Nazwa jest odwołaniem do średniowiecznego rytuału czarownic. Muzycy na tej płycie pocisnęli z energią większą niż to zwykle w neofolku. Melodii też zdecydowanie więcej, a płyta zajebista.

wtorek, 23 czerwca 2009

Tor Lundvall and Tony Wakeford - Autumn Calls

last.fm
Year: 1998
Label: Tursa
Tracklist:
1
October (0:52)
2
A Rain Washed Dream (1:20)
3
Passing Overhead (1:13)
4
Birdhouse (2:03)
5
Those Who Wait (1:49)
6
Rain Through The Trees (2:01)
7
Shearing (1:34)
8
Clear View From Above (1:40)
9
The Final Green Place (3:25)
10
Autumn Nails (3:06)
11
Home From The Harvest (2:36)
12
They Rise To War (5:13)
13
Sickness On The Wind (4:34)
14
Windshield Dream (2:16)
15
Silent (2:01)
16
By The Seaside (3:56)
17
Crows And The Dead (3:29)
18
Autumn Calls (3:27)
19
October (1:59)

Bo jedyny czytelnik bloga smęci, że mało o muzyce, że ledwie tracklista, że głód, że wrzód i nędza, że Sebe ssie (tak Gluti, to do Ciebie xDxDxDigzde).

Dzisiaj mamy do czynienia po raz kolejny z Torem Lundvallem. Przyznam, że ten materiał znacznie różni się od całości jego dorobku. Spory wpływ na opisywaną płytę miał drugi z panów, Tony Wakeford, który w apokaliptycznym świecie nędzy, pożogi i zniszczenia (czyt. neofolku) znany jest szerszemu gronu słuchaczy jako Sol Invictus. Nie jestem wielce osłuchany z jego materiałem, ale kilka słów mogę powiedzieć. Dosyć ciekawy, choć wytarty wokal. Można powiedzieć, że nie umie operować głosem, będą to uzasadnione zarzuty, jednak w większym stopniu chodzi o klimat, nie o onanistyczne popisy obsługi krtani i spółki. Śpiew dobrze koreluje z melodiami niepokoju - a melodie komponuje co najmniej ciekawe, bo mimo, że nie są wielce wyszukane (wiadomo - bliżej im do minimalizmu niż do formy operowej) to budują przykry nastrój.

Tak na tej płycie, łączącej geniusz obu twórców, usłyszymy soundscape'y Lundvalla - prawdziwy ambient, to co Wujek lubi najbardziej, a mianowicie kojące szumy i inne mistrzowskie zabiegi (gdyby mgła wydawała dźwięk, taki właśnie by był) splecione z płaczącymi gitarami, zawodzącymi skrzypcami, jakimiś trąbkami, którym bliżej do Wakeforda. Wokalu praktycznie nie ma, raz chyba pojawił się Sol Invictus, a drugi raz zsamplowana Francuzka. Piękna płyta.



sobota, 20 czerwca 2009

Tagi - aktualizacja

Wypierdoliłem tag 'indie'. 8)

Japandroids - Post-Nothing

last.fm
Year: 2009
Label: Unfamiliar Records
Tracklist:
A1
The Boys Are Leaving Town (3:59)
A2
Young Hearts Spark Fire (5:03)
A3
Wet Hair (3:09)
A4
Rockers East Vancouver (4:29)
B1
Hearts Sweats (4:22)
B2
Crazy/Forever (6:01)
B3
Sovereignty (3:31)
B4
I Quit Girls (4:54)

Fajne przesterowane brzmienie + w pewnym stopniu indyjski (indie) wokal. Miejscami podobny do tego z The Fashion. Ssajta, bo dobre.

Manual - Ascend

last.fm
Year: 2002
Label: Morr Music
Tracklist:
1
Midnight Is Where The Day Begins (5:54)
2
Astoria (4:42)
3
Out For The Summer (3:52)
4
Cassy (6:51)
5
The Distance (4:50)
6
A.M. (2:18)
7
As The Moon Spins Around (7:15)
8
Keeps Coming Back (5:55)

Dawno nic nie było, a ta płyta jest bardzo dobra. Za upload podziękujcie soundwatchingowi.

środa, 10 czerwca 2009

Clark - Totems Flare

last.fm
Year: 2009
Label: Warp Records
Tracklist:
01 - Outside Plume (04.21)
02 - Growls Garden (04.59)
03 - Rainbow Voodoo (04.36)
04 - Look Into The Heart Now (04.02)
05 - Luxman Furs (04.08)
06 - Totem Crackerjack (05.21)
07 - Future Daniel (04.09)
08 - Primary Balloon Landing (01.17)
09 - Talis (03.07)
10 - Suns Of Temper (05.40)
11 - Absence (03.10)

Nowy Clarki. Sami oceńcie.

niedziela, 7 czerwca 2009

Belleruche - The Express

last.fm
Year: 2008
Label: Tru Thoughts
Tracklist:
1
Anything You Want (Not That) (3:20)
2
Backyard (3:13)
3
Idea Three (3:54)
4
Goose Blues (3:49)
5
Like 4 The Hard Way (3:07)
6
Rumble Strip (2:36)
7
How Many Times (3:18)
8
Scratch My Soul (3:33)
9
Late Train (3:21)
10
The Duck (3:08)
11
You're Listening To The Worlds (3:18)

Tego ostatnio dużo słuchałem, szkoda byłoby nie polecić.

czwartek, 4 czerwca 2009

Yes - Close to the Edge

last.fm
Year: 1972
Label: Atlantic
Tracklist:
A
Close To The Edge (18:12)
Aa
(i) The Solid Time Of Change
Ab
(ii) Total Mass Retain
Ac
(iii) I Get Up I Get Down
Ad
(iv) Seasons Of Man
B1
And You And I (10:40)
B1a
(i) Cord Of Life
B1b
(ii) Eclipse
B1c
(iii) The Preacher The Teacher
B1d
(iv) The Apocalypse
B2
Siberian Khatru (9:50)

Na płycie rzeczywiście trzy tracki. Tu stara recenzja.

piątek, 29 maja 2009

Jamie Lidell - Jim

last.fm
Year: 2008
Label: Warp Records
Tracklist:
1
Another Day (3:49)
2
Wait For Me (3:24)
3
Out Of My System (3:58)
4
All I Wanna Do (5:13)
5
Little Bit Of Feel Good (4:03)
6
Figured Me Out (4:27)
7
Hurricane (3:13)
8
Green Light (3:49)
9
Where D'You Go? (2:24)
10
Rope Of Sand (3:39)

[23:18] <+Sebe> SLUCHAJCIE DŻEJMIEGO
[23:18] <+Sebe> LIDLA
[23:18] <.ramiel> Garet, wait
[23:18] <+Sebe> KOCHAM GO
[23:18] <+Sebe> JAK BRATA
[23:18] <+Garet_L> wyjdz :P
[23:19] <+Garet_L> masz brata?
[23:19] <+Sebe> MAM PEWNA TEORIE
[23:19] <+Sebe> MOZE ON JEST MOIM BRATEM Z INNEGO WYMIARU
[23:19] <+Sebe> Z ALTERNATYWNEJ CZASOPRZESTRZENI
[23:19] <+Sebe> KTORY PRZYBYL W WEHIKULE CZASU DO NAS
[23:19] <+Garet_L> tak, twoja matka urodzila go podczas OBE w innym kraju
[23:19] <+Garet_L> :p
[23:19] <.ramiel> wiesz, wytwornia WARP
[23:19] <+Garet_L> i jestescie bracmi astralnymi
[23:19] <.ramiel> to o czyms swiadczy
[23:20] <+Sebe> no wiadomo

środa, 27 maja 2009

Fever Ray - Fever Ray

last.fm
Year: 2009
Label: Rabid Records
Tracklist:
1
If I Had A Heart (3:50)
2
When I Grow Up (4:31)
3
Dry & Dusty (3:45)
4
Seven (5:10)
5
Triangle Walks (4:23)
6
Concrete Walls (5:40)
7
Now's The Only Time I Know (3:59)
8
I'm Not Done (4:20)
9
Keep The Streets Empty For Me (5:40)
10
Coconut (6:50)

Ej, serio, wkurwiłem się. Wcięło mi gdzieś posta z Fever Rayem sprzed ponad miesiąca, a nie pamiętam, co pisałem. Macie reupa. Płyta wykurwista, myślę że jebnę Baphomecika na otarcie łez.



Co za kurwy, srsly.

Contributor Hunt

Jeśli myślisz, że posiadasz dobry gust muzyczny i masz kilka wolnych minut w tygodniu, zapraszam do pisania na blogu. Wystarczy zostawić komentarz w jakimkolwiek widocznym miejscu, a ja ewentualnie nadam prawa autora. W wypadku chęci wymiany linków stron, również napisz, a na pewno odnośnik do Twojego sajta pojawi się po prawej stronie. Jeśli chcesz zrobić logo do bloga za darmo, przystanę na propozycję! Spodobał Ci się blog? Podaj dalej!

If you think you have good music taste and a bit of free time a week, I encourage you to contribute to the blog. Just leave a comment in any visible place and I will give you necessary author permit. If you want to swap the links, inform me and I will definitely put the reference on the right side. If you're interested in designing me a free logo, I highly appreciate that! You liked the blog? Pass it on!

Yagya - Rigning

last.fm
Year: 2009
Label: Sending Orbs
Tracklist:
1
Rigning Einn (6:03)
2
Rigning Tvö (6:39)
3
Rigning þrjú (7:02)
4
Rigning Fjórir (3:12)
5
Rigning Fimm (6:40)
6
Rigning Sex (6:52)
7
Rigning Sjö (6:39)
8
Rigning Átta (5:30)
9
Rigning Níu (6:29)
10
Rigning Tíu (7:43)

Muzyka Yagyi dogłębnie uderza w zakamarki mojego umysłu, które budzą niezwykle majestatyczne obrazy. Ta płyta na przykład wywołuje szereg kuriozalnych wyobrażeń. Większość utworów niemal idealnie pasuje do sceny w saunie wyłożonej boazerią, w samym środku ciepłej nocy. Jeden mężczyzna stoi naprzeciwko postaci, którą możemy być my (lub po prostu mieć widok z jej oczu). Biała para unosi się w powietrzu wokół bohaterów i wydaje się być jedynym czynnikiem, który zauważalnie jest w ruchu, zmienia się. Wizualizacja znajduje swój substytut w muzyce - mamy stały, niezmienny beat, dalej delikatny postęp pewnych drugoplanowych dźwięków (tylko które, do cholery, są tu pierwszoplanowe, a które drugoplanowe? Whatever) i specyficznie duszną atmosferę. Cała scena może być rozgrywana w bardzo spowolnionym tempie. Głębokości wrażenia dopełnia zmętniały obraz, już nie wiadomo, czy to od pary, czy od marnej jakości sprzętu nagrywającego/odtwarzającego.

Drugim obrazem, jaki w obecnej chwili przychodzi mi do głowy jest cyberpunkowa dyskoteka. Wydarzenie, na którym teoretycznie powinna panować euforia i życie. Natomiast migają jedynie stroboskopowe kolorowe światła. Wszechobecna jest tu ciemność i zauważane w kątach, poskulane, rysunkowe postacie.

Są też spokojniejsze, mniej natarczywie nawołujące mózg do tańca i zabawy utwory.

wtorek, 26 maja 2009

Our Sleepless Forest - Our Sleepless Forest

last.fm
Year: 2008
Label: Resonant
Tracklist:
1
Nomads (6:48)
2
The Tinderbox (6:13)
3
Doors In Limbo (4:43)
4
White Bird (5:02)
5
Aircastles (5:22)
6
Afraid Of You (5:30)
7
The Clarion (6:00)
8
Haze (3:48)

Świetny debiut z zeszłego roku. Bardzo, bardzo. Przypominam, że nowe albumy poznajemy na hedfonach.

poniedziałek, 25 maja 2009

Baphomet

Najstarsze wzmianki o Bafomecie pochodzą z XIII wieku. Wtedy zakon templariuszy został brutalnie dopadnięty przez Filipa IV Pięknego. Jak wiemy, przesłuchania Świętej Inkwizycji nie polegały na łaskotkach do śmierci czy wkładaniu języka w uszy. Mając jądra polewane stężonym kwasem lub przebijane rozgrzanym do czerwoności prętem, templariusze śpiewali czyściutkim falsetem wszystko, co chciał usłyszeć nasz komisarz Zawada. Potwierdzili między innymi to, że Baphomet to postać bożka antychrześcijańskiego.
Dodatkowo, ortodoksyjni chrześcijanie, na przykład Jack Chick napędzali propagandę antymasońską, ukazując Bafometa jako postać, której cześć oddawali wolnomularze. Nie dało się lepiej oczernić masonerii, niż postawić ich w tym samym chlewie, co templariuszy.
Bardziej racjonalnym podejściem do tematu wykazał się potem Léo Taxil, który zwyczajnie zrobił sobie jaja z całej proultrachrześcijańskiej napinki. Mistyfikacja polegała na umieszczeniu w prasie obrazka stworzonego przez Léviego (masoneria skupiona wokół Bafometa), a następnie ogłoszeniu, że jest jednym wielkim oszustwem.
Baphomet od zarania dziejów był postacią wyłącznie symboliczną, która miała być odzwierciedleniem filozofii templariuszy, jej ustalonym gestem. Niektórzy współcześni badacze przypuszczają, że imię Baphomet było starofrancuskim zniekształceniem Muhammada.
W wersji Léviego, która jest obecnie używana jako główna, Bafomet jest symbolem dualizmu wszechrzeczy.

Jest to świetny pomysł na znaczek jakości, podrzucony przez Fizyka. Już sama obecność Bafo każe nam myśleć o dychotonomiczności muzyki. Z jednej strony, pojawiający się Baphomet ukazuje Wam świetną płytę, wybijającą się zdecydowanie ponad znaczną część pozostałej twórczości, a z drugiej subtelnie lub mniej przypomina o przeważającym elemencie - muzyce chujowej.

Od dzisiaj Baphomet jest symbolem jakości wykurwistych płyt, aż do odwołania.

Calm - Blue Planet

last.fm
Year: 2008
Label: Music Conception
Tracklist:
1
Beautiful One
2
Morning Light
3
East Wind
4
African Textures
5
Listen to My Heartbeat
6
Love is...
7
Before the Rain
8
Country (Denen is Eden)
9
Umi-Uta (Sea Song)
10
Sunday Sun
11
City Snow

Kolejny Japończyk, tworzący świetną muzykę. Żaden nudny (bo nie minimalistyczny ambient, a takie bardzo łatwo zepsuć), tylko umiejętne łączenie muzyki tła z przystępnym jazzem. Oprócz wszechobecnej elektroniki występują tu instrumenty (np. jammujące gitary, klawisze). I weźmy tagi z lastefemów i innych pod lupę - bardziej niż downtempo mamy tu do czynienia z midtempo, bo oczywiście biorę pod uwagę cały album. Pomijam oznaczenia zupełnie niemożliwe do połączenia z muzyką, bo Calmów było kilka. Chociaż - może teoretycznie niepasujące tagi tak naprawdę świetnie opisują muzykę Farra? Bo jak tu oceniać twórczość autora po zaledwie kilku płytach, skoro wypuścił kilkanaście (kilkadziesiąt?)?
Bardzo, bardzo!

niedziela, 24 maja 2009

Znaczek jakości

Od dziś będę stawiał znaczek jakości i specjalny tag przy naprawdę wykvrwistych płytach. Jeszcze nie wiem, co będzie rzeczonym symbolem, ale coś znajdę. A jutro wujek pewnie sypnie ambientem.

Farben - Textstar

last.fm
Year: 2002
Label: Klang Elektronik
Tracklist:
1
Live At Sahara Tahoe, 1973 (7:12)
2
Farben Says: Love To Love You Baby (6:12)
3
Suntouch Edit (5:34)
4
Beautone (7:17)
5
Farben Says: So Much Love (6:15)
6
Bayreuth (5:26)
7
Ff (5:38)
8
Silikon (6:46)
9
Farben Says: Love Oh Love (6:54)

Nie, kurwa, nie Lehre. Za to świetny twórca microhouse'u z dosyć catchy, aczkolwiek minimalistyczną linią melodyczną. Enjoy.

piątek, 22 maja 2009

Yagya - Rhythm Of Snow

last.fm
Year: 2002
Label: Force Inc. Music Works
Tracklist:
1
SnowFlake 1 (7:28)
2
SnowFlake 2 (6:20)
3
SnowFlake 3 (7:52)
4
SnowFlake 4 (6:10)
5
SnowFlake 5 (6:51)
6
SnowFlake 6 (9:15)
7
SnowFlake 7 (8:53)
8
SnowFlake 8 (8:59)
9
SnowFlake 9 (9:34)
10
SnowFlake 10 (6:39)

Bardzo uduchowiony ambient techno. Wszystkie release'y Aðalsteinna są tak samo dobre. Ale teraz daję Snowflakesy, bo mi się dzisiaj śniły.
Nie będę Wam pisał, że przy słuchaniu tego musicie stać po jaja w śniegu i próbować osiągnąć nirwanę. Po prostu ściągajcie i delektujcie się.

Trochę sporo tagów.