Pokazywanie postów oznaczonych etykietą free jazz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą free jazz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2009

The Mount Fuji Doomjazz Corporation - Succubus

last.fm
Year: 2009
Label: Ad Noiseam
Tracklist:
1
The Sexy Midnight Torture Show (4:29)
2
Erotic Love Queen (6:35)
3
Strange Dreams (4:31)
4
Castles By The Sea (1:33)
5
The Admirals Game (7:14)
6
The Morning After (6:59)
7
Perverted Pleasure Party (5:41)
8
A Bad Trip (5:50)
9
A Place For Fantasies (8:44)
10
Murder Amongst Mannequins (1:58)
11
Fleeing The Scene (5:19)
12
Deadly Rehearsals (8:19)
13
Faustine (8:30)

Wydawnictwo z czerwca, które jakoś mi umknęło. The Mount Fuji Doomjazz Corporation to kolejny z projektów jednego z najlepszych breakcore'owców na mieście - Bong-Ra. O ile pokrewny ansambl Köhnena - The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble - funkcjonuje jako pełnoprawny jazz z naleciałościami glitchowymi w mrocznej powłoce, o tyle w przypadku tego projektu Jason postawił bardziej na powolny free jazz, w którym atmosferę zagłady potęguje leniwe tempo i drone'y. Co by nie mówić - bardzo mi się to podoba i Pan Biała Ciemność zaskakuje mnie coraz bardziej.

Płyta została nagrana na żywo, podczas oglądania Succubusa Jessa Franco.

Link deleted at the request of the label
Buy it

środa, 19 sierpnia 2009

Patty Waters - Sings

last.fm
Year: 1966
Label: ESP Disk
Tracklist:
1
Moon, Don't Come Up Tonight (2:50)
2
Why Can't I Come To You (2:40)
3
You Thrill Me (1:17)
4
Sad Am I, Glad Am I (1:20)
5
Why Is Love Such A Funny Thing (1:05)
6
I Can't Forget You (1:41)
7
You Loved Me (2:37)
8
Black Is The Color Of My True Love's Hair (13:37)

Jak to ładnie opisał quaz - powolniejszy, jak z barów dla smutnych ex-gliniarzy w prochowcach, pijących whisky z pokali. Smutna pani śpiewa smuteczki. Ogólnie uznawana w świecie muzyki, bo w Nowym Jorku znała ją połowa jazzmanów.